Czego pragną kobiety
CO TAK NAPRAWDE DZIAŁA NA KOBIETY, A CO KOBIETY MYŚLĄ, ŻE NA NIE TAK NAPRAWDĘ DZIAŁA...?

PRAGNĘ CIĘ, ALE NIE MAM POJECIA JAK CI TO POWIEDZIEĆ…
I NIE MOGĘ CI TEGO POWIEDZIEĆ TAK PO PROSTU, ŻEBY NIE WYJŚĆ NA DZIWKĘ…
Drodzy Czytelnicy i niepoprawni uwodziciele czy zastanawialiście się kiedyś, czego tak naprawdę pragną kobiety i w jaki sposób myślą, że przeciętnemu facetowi ciężko jest zrozumieć, o co im chodzi nie wspominając już o spełnieniu ich pragnień, bo jak tu je spełnić skoro nie można się porozumieć w najprostszych kwestiach.
Ostatnio udzielałem wywiadu dla jednego z kolorowych miesięczników dla kobiet.
Reporterka zadała mi pytanie, „Czego tak naprawdę pragną kobiety?"
Odpowiedziałem jej krótko, choć odpowiedź jest bardzo skomplikowana (jak całą psychika kobiety zresztą) ale do rzeczy:
1.poczucia stabilizacji
2.bezpieczeństwa
3.huśtawek emocjonalnych
4.bycia prowadzona w życiu oraz seksualnego zaspokojenia.
Temat jest bardzo złożony, ponieważ różne są kobiety i ich preferencje. Poza tym dwie pierwsze z wymienionych elementów się pozornie wykluczają, a jednak są niezbędne.
Każda z tych rzeczy to jest temat, który można omawiać godzinami, ale w gruncie rzeczy, są to podstawy, dzięki którym kobiety funkcjonują.
Dlaczego? Przynajmniej trzy z nich mają ewolucyjne podłoże. Tak to funkcjonowało od tysięcy lat i tak funkcjonuje również dzisiaj, choć w innych realiach.
Bezpieczeństwo - znajomy termin. Poczucie bezpieczeństwa u kobiety oznacza, że może ona rozwinąć skrzydła w kwestii emocjonalnej, seksualnej, socjalnej etc. Krótko mówiąc - będzie mogła pokazać oblicze, jakiego nie zna większość osób z jej grona znajomych.
Zrób eksperyment - zapytaj się jednej z Twoich koleżanek (niech to będzie jednak kobieta z otwartym umysłem) - "Jak sądzisz - czy poczucie bezpieczeństwa w ramionach mężczyzny może stworzyć w kobiecie podniecenie seksualne...?"
Inna sprawa to doświadczenie, do czego zdolna jest kobieta, która się czuje bezpiecznie ze swoim mężczyzną - prowokacje, eksperymenty w łóżku, przełamywanie barier, dbanie o niego...
CZEMU ON JEST TAKI GŁUPI I NIE MOŻE SIĘ DOMYŚLEĆ CZEGO JA PRAGNĘ…

A PRAGNĘ PRAWDZIWEGO MĘŻCZYZNY, NIE PIERDOŁOWATEJ, CIEPŁEJ KLUSECZKI…
Huśtawki emocjonalne - to jest bardzo ciekawy, a zarazem bardzo mało znany temat. Mężczyznom często się wydaje, że należy dbać o to, żeby w związku zawsze było dobrze. Ale tu jest pułapka... I to nie koniecznie na myszy:-)
"Za dużo dobrego, to dużo gorzej niż źle.". Przez krotki czas zwłaszcza na początku to się faktycznie sprawdza. Zaobserwuj jednak, co się dzieje w dłuższej perspektywie czasu. Kiedy jesteś na jej każde zawołanie. Słyszałeś kiedyś te nie Świętokrzyskie:-) Lamenty facetów "Taki dobry dla niej byłem, cały czas o nią dbałem, a ona mnie rzuciła..."? Ona nie wytrzyma, jeżeli będzie miała cały czas stała emocjonalną. Dlatego często sama sprowokuje kłótnie, awanturę, cokolwiek, co przełamie ten stan stagnacji.
Dziwne? Możliwe. Ale taka to jest odmienna logika kobiety. Kobieta musi doświadczać zmienności emocjonalnej. Ma to już wbudowane, na głębokim emocjonalnym poziomie.
Jaki z tego wniosek - naucz się rozpoznawać, kiedy być dobrym, kiedy ją ignorować, kiedy się z nią pokłócić, kiedy ją zaskoczyć, kiedy podniecić etc. Niestety nie jest to takie proste jak Ci się wydaje i bardzo łatwo jest wywołując awanturę czy dąsy „przegiąć” lub zrobić to nieodpowiednio, w nieodpowiedniej chwili lub na nieodpowiedni temat-wówczas można nawet wszystko zniszczyć i „rozwalić” swój związek, dlatego potrzebna jest gruntowna wiedza, której z cała pewnością nabędziesz w naszej Wyższej Szkole Uwodzenia, Wywierania Wpływu i Rozwoju Wewnętrznego.
Dzięki nam nigdy nie „spiepszysz relacji”, a kobieta nigdy nie będzie Tobą znudzona. Ale całą filozofia polega na tym, że trzeba to robić umiejętnie i z wyczuciem; przypomina to przejście po linie miedzy dwoma odległymi brzegami nad rwącym wodospadem. Przegniesz, choć trochę w jedna stronę i już po Tobie…
Bez potrzebnej wiedzy to tak jak by hydraulik wybrał się do szpitala przeprowadzić operacje-przeszczepu serca… Pomyśl, jaki był by efekt…

ACH... TE MĘSKIE FEROMONY…
Bycie prowadzona - to jest szeroki temat - Alpha Male Leading. Czyli prowadzenie w stylu samca alfa, samca dominującego. Ewolucyjnie - samiec alfa ma wbudowane najlepsze strategie przetrwania(najkorzystniejsze geny). Co oznacza ze z kobiecej perspektywy - ma on największą wartość. Kobieta właśnie takiego samca poszukuje, żeby mu oddać, co najlepsze, czyli siebie.
I kolejny niezwykle ważny element, który wiąże się z tym tematem – zdawanie na pięć kobiecych testów i przechodzenie do następnego etapu:-)
Od niepamiętnych czasów kobiety testowały mężczyzn pod różnymi kontami, rożnymi zachowaniami np.; fochaniem, marudzeniem, podpuszczaniem go, sprawdzaniem jego zaangażowania, czy potrafi być wytrwały, itd. Testów jest cała masa. Mogą być trudne i super trudne. Testem może być również np. pozorny brak testu (zazwyczaj skuteczny)-żeby wypuścić faceta na swobodne wody… oczywiście tak żeby się utopił;-) np. w swojej niewiedzy lub głupocie. W Wyższej Szkole Uwodzenia, Wywierania Wpływu i Rozwoju Wewnętrznego dowiesz się jak zdawać kobiece testy na pięć. Nauka w naszej szkole da Ci gruntowną wiedze i nowe nieznane dotąd możliwości.

ŻADEN Z NICH NIE JEST DLA MNIE ATRAKCYJNY, BO WSZYSTKICH ICH MOGĘ MIEĆ…NA RAZ LUB NA DWA :-)
Osobiście sądzę, że grubo ponad 90% facetów odpada na kobiecych testach, i nie przechodzą do kolejnych etapów gry. A potem się dziwią, płaczą, lamentują albo reagują agresywnie(nie mogąc znieść porażki) wyzywając kobietę od…I po co?
Jako ostatni wymieniony przeze mnie element dodajemy prowadzenie, ale podkreślam umiejętne prowadzenie, ponieważ zarówno robiąc to za mocno jak i za słabo możemy wszystko „spaprać”. Mężczyzna, który umie dominować, plus jest przywódcą grupy od razu jest pożadany, ponieważ kobiety naturalnie lgną do mężczyzn, którzy przewodzą innym mężczyznom. Ale nie chodzi tu bynajmniej o okazywanie agresji, wrogości i dominacji nad innymi samcami jak pojmują to prymitywne często ogolone na zero osobniki płci brzydkiej. Wręcz odwrotnie zachowując się w ten sposób trącą już na starcie i sa oceniani negatywnie, wchodzą w szufladkę: prymitywny dupek-pieniacz. W efekcie przegrywają nawet nie wiedzac o swojej przegranej.
I dochodzimy do sedna mając bardzo ciekawa kompilacje kobiecej natury - a uwierz mi to dopiero niewielki fragment-wierzchołek góry lodowej, z która przyjdzie Ci się zmierzyć na szkoleniu.
A seksualne zaspokojenie? Nie martw się tego też Cie nauczymy Wyższej Szkole Uwodzenia, Wywierania Wpływu i Rozwoju Wewnętrznego, ale wszystko w swoim czasie.
I następna szalenie ważna rzecz, którą można streścić tak: Co co mówi Ci kobieta, że na nią działa jest tyle warte co psia buda dla chomika. Zaraz Ci to uzasadnię.
Niebywałe jest, że nawet rady silnych kobiet sa nic nie warte, choć one głęboko wierzą w to, że potrafią doradzać mężczyznom w uwiedzeniu innych kobiet. Często są absolutnie przekonane, że w tej materii pozjadały wszelkie rozumy, bo przecież sa kobietami. I ważna rzecz: z psychologicznego punktu widzenia bynajmniej nie robią tego złośliwie czy celowo wprowadzając faceta w „kanał”. Po prostu one nie zdają sobie sprawy na poziomie świadomym, co na nie działa, ponieważ większość rzeczy oddziałuje na nie podświadomie.
Magazyny dla mężczyzn, (ale też i dla kobiet) są pełne porad dla mężczyzn jak wpływać na kobiety i jak je podrywać.

POPATRZ, JAKI ZE MNIE MACHO:-) TYLKO MI JESZCZE CUMEL NIE URUSŁ…
Porady te mają jeden wspólny mianownik – w 97% SĄ NIC NIEWARTE dla mężczyzny, który ma podejść do obcej kobiety i OD ZERA ZBUDOWAĆ Z NIĄ SEKSUALNO-UCZUCIOWĄ (czyli nie TYLKO przyjacielską) relację.
Zanim odpowiem, dlaczego spójrzmy, jakie tam można przeczytać porady, no wiec trzymaj się, zaczynamy:-)
- kupuj jej drobne upominki i czekoladki, jeśli lubi słodycze(od autora: chyba tylko po to zeby była WIĘKSZA:-) Niektórzy chyba myślą, ze z kobieta jak z samochodem….
- dawaj jej często kwiaty, nawet bez okazji(najlepiej zatrudnij się w kwiaciarni;-)
- bądź dżentelmenem, czyli np. otwieraj jej drzwi, przepuszczaj, ustąp miejsca w poczekalni, w autobusie (ja też tak robie, ale tylko z wrodzonej uprzejmości ponieważ liczenie na to, że dzięki temu coś zdobędziesz to czysta naiwność…)
- bądź uprzejmy i miły (dlaczego polecają to tylko w stosunku do kobiet…;-) ?
- zabiegaj o nią i wchodź jej do pupy najlepiej bez wazeliny im głębiej i częściej tym lepiej. To ostatnie może być dyskusyjne;-))
- adoruj ją, nie zniechęcaj się, (czyli bądź nachalny:-)
- pokaż, że NAPRAWDĘ CI na niej zależy(patrz pkt powyżej)
- bądź interesujący(wg.mnie interesującym się jest albo nie jest, nie ma sensu udawać..)
- bądź zabawny i miej poczucie humoru (najlepiej wejdź w szufladkę pajaca i rozśmieszyciela)
- miej klasę (a najlepiej miej też i kase:-)
- bądź inteligentny(a jak ktoś nie jest to jak ma być:-) udawać?
Poza tym schemat społeczny nakazuje Ci, że:
- musisz mieć kasę, władze im ładniejsza kobieta tym odpowiednio więcej środków-narzędzi musisz zgromadzić w swojej nie tylko kieszeni…
- musisz mieć wygląd modela (a najlepiej dwóch)
- musisz mieć enigmatyczne (dla mężczyzny niezrozumiałe, zreszta dla kobiety też:-)) „TO COŚ”

NO, POKAŻ WRESZCIE, CO TAM MASZ PRZYSTOJNIAKU…!
Mniej więcej tego typu porady otrzymasz od 99% kobiet zapytanych oto, w jaki sposób zainteresować sobą atrakcyjną kobietę. Ten jeden procent, który zostaje to kobiety bardzo wykalibrowane socjalnie, doświadczone towarzysko i emocjonalnie, które żyją w wysokim stopniu świadomości i wiedzą, co na nie działa i pobudza ich emocje.
Lecz nawet te świadome tego, co dokładniej na nie działa, rzadko, kiedy potrafią to wyartykułować w sposób zrozumiały dla przeciętnego faceta.
Tymczasem żadna kobieta nie powie Ci tego, do czego doszliśmy na podstawie prób i błędów:
1.Chciałabym, żeby się ze mną podroczył, po wkurzał mnie trochę i potem zaraz powiedział mi słodkie rzeczy, że nie będę Ciebie pewna i oszaleję od tego...
2.Chciałabym, żebyś opowiadał mi o tych niesamowitych rzeczach, które można wspólnie robić w wolnym czasie...
3.Chciałabym, żebyś mnie drażnił tym, że poświęcasz czas mojej koleżance zamiast mnie, przez co poczuję większą chęć, żebyś to mi poświęcał cała swoją uwagę...
4.Chciałabym, żebyś poszedł sobie do innych kobiet i z nimi flirtował, przez co poczuję się zazdrosna i „wkurzona” na inne kobiety, które na Ciebie „lecą” i... na siebie, że nie wykorzystałam sytuacji wcześniej i nie przekonałam się jaki jesteś fajny...
5.Chciałąbym żebyś umiejętnie mnie prowadził (nie koniecznie za reke)

ZRÓB TO UMIEJĘTNIE A BĘDĘ TWOJA SZYBCIEJ NIŻ MYSLISZ…
6.Chciałabym, żebyś tak mnie zafascynował tym, co wiesz o mnie i moich emocjach, że będę myślała, że, tak bardzo do siebie pasujemy, albo, że czytasz mi w myślach i mamy niesamowite połączenie,
7.Chciałabym, żebyś zahipnotyzował mnie paternami tak, że będę Cię bardzo pragnęła i nie będę wiedziała dlaczego...?
8.Chciałabym, żebyś nie poświęcał mi tak dużo uwagi, żeby mnie to zdziwiło i sprawiło, że będę chciała przyciągnąć Twoją uwagę,
9.Chciałabym, żebyś pod fajnym pretekstem poszedł ze mną w inne miejsce sali, gdzie moglibyśmy sami bez świadków sobie szczerze porozmawiać i mógłbyś mnie tam dyskretnie pocałować,
10.Chciałabym, żebyś wyizolował mnie z klubu do siebie pod fajnym pretekstem, przez co w łóżku nie poczuję się jak dziwka i wszystko będzie usprawiedliwione sytuacja, która wymknęła się spod kontroli…
11.Chciałabym, żebyś mówił mi takie słodkie słówka, gdy już Cię chcę, od których zwariuję i będę Cię pragnęła bardziej i bardziej,

ZASTRZEL MNIE SWOJA OSOBOWOŚCIĄ, A MOŻE CI ODDAM SWOJĄ BROŃ…
12.Chciałabym, żebyś nie prosił mnie o pozwolenie jak „męska ciota” tylko wziął sprawy i mnie w swoje ręce...
13.Chciałabym, żebyś mi mówił, że nam nie wyjdzie, że nie jesteśmy dla siebie stworzeni, że jestem małą niezdarną siostrzyczką, że Cie właśnie oplułam mową soczystą, że nie jestem do końca w Twoim typie, żebym poczuła chęć zyskania Twojego uznania i zaczęła zabiegać o Ciebie,
14.Chciałabym, żebyś tak mnie śmiesznie prowadził swoim ciałem, i mnie za rękę, że nawet nie będę wiedzieć, kiedy, będę siedzieć na Twoich kolanach,
15.Chciałabym, żebyś się ze mną wygłupiał, grał w te zabawne gierki, żebym się przy Tobie nie nudziła, i żebym nagle niewiadomo jak i kiedy znalazła się w Twoim łóżku i chciała pokazać Ci, że też jestem fajna i potrafię dać rozkosz i nie tylko…

JEDNO JEST PEWNE; Z NIEBA CI NA PEWNO NIE SPADNE… JAK CHCESZ TO MUSISZ SIĘ POSTARAĆ ( BARDZIEJ NIŻ INNI…)
Wiec reasumując to, co kobieta myśli, że na nią działa, a to, co rzeczywiście i naprawdę pobudza jej emocje oraz budzi jej seksualność to dwie różne rzeczy.
Tylko nie myśl proszę naiwnie, ze wyuczysz się tego na pamiec i już wszystko będzie GIT:-)
I włąśnie tym jak to robić i wcielać w życie pustą teorie zajmujemy się na szkoleniach.
To tak jak z grą w piłke, od samej teorii nie będziesz drugim Zidanem.
Kobieta często Ci powie: „lubie mężczyzn który mnie adorują, kupują mi kwiaty, prezenty, mówią mi komplementy” i będzie miała rację!! lubi takich mężczyzn

CHCEMY TYLKO CIEBIE, TU I TERAZ…I TO OBIE NARAZ….
Jednak, gdy Ty zaczniesz zachowywać się ten sposób na początku waszej znajomości to przeżyjesz głębokie rozczarowanie. Tak samo, gdy posłuchasz tego typu rad od jednej kobiety, chcąc poderwać inną.
Ponieważ, po pierwsze - gdy kobieta Ci mówi to co na nią by podziałało, to wyobraża sobie w tym czasie NIE CIEBIE Józka, Wojtka, Adama z sąsiedztwa tylko nierealnego ideała np. mężczyznę – księcia z jej świata bajek, filmów i harlekinów Np. Roberta DeNiro mówiącego jej komplementy, dającego jej kwiaty.
Po drugie, gdy mówi o tych rzeczach, które na nią działają ma na myśli - „DZIAŁAJĄ NA MNIE, GDY JESTEM Z TYM MEŻCZYNĄ W STAŁYM ZWIĄZKU”
A nie w sytuacji, kiedy jesteś obcym (często natrętnym) starającym się i proszącym o łaski pieskiem-petentem, który chce coś utargować, a to zmienia sytuacje diametralnie, uwierz na słowo, im wcześniej tym lepiej.

ZRÓB COŚ A BĘDĘ MYŚLAŁ A TYLKO O TOBIE…
Czy to oznacza, że kobiety nie lubią komplementów, kwiatków i prezentów?
Otóż nie, kobiety uwielbiają je dostawać.
Czy cieszą się z takiej adoracji, prezentów i komplementów? TAK.
Czy łączą ten stan, z osobą, która im je wręcza? Praktycznie NIE.
Czy wzbudza to w nich seksualne pożądanie do tego mężczyzny (petenta, natręta, pieska:-) jeśli nie było go w jej życiu wcześniej)? Bynajmniej NIE !!!
Kłopot zaczyna się wtedy, gdy podchodzi do niej nie mężczyzna w jej typie, z jej snów tylko nieznajomy Ty – przeciętny facet wyedukowany tanimi poradami z „babskich gazet”. I standardowo zaczynają się: kwiatki, prezenty, czekoladki, komplementy a w zamian, za co dostajesz „zostańmy przyjaciółmi”

NIE PRZYNOŚ MI JUŻ WIECEJ KWIATKÓW W ZEBACH I TAK TO CI NIC NIE DA…
CHCESZ ZE MNIE ZROBIĆ KWIACIARKE, CZY JAK :-) ?
I zaczynają się schody pod górkę, syzyfowa praca – dlatego tak wielu mężczyzn nie wiedzących jak pobudzić naprawdę kobiece emocje, kojarzy uwodzenie, podrywanie kobiet z ciężkim wysiłkiem.
Ponieważ tak wiele razy próbowali bezskutecznie to robić, że kiedy w końcu udaje im się jakąś kobietę „poderwać” uznają to za „fart”- „przeznaczenie”czyli zaczynają myśleć jak kobiety I dlatego, gdy już jedną kobietę zdobędą osiadają na laurach i trzymają się jej jak rzep psiego ogona żeby NIE STARCIĆ TEGO O CO WALCZYLI I ZDOBYWALI JAK NA WOJNIE…
Kobieta często to wykorzystuje zachodzi w ciąze, potem bija dzwony i powstaje następna przeciętna polska rodzina. Tak to właśnie wygląda statystycznie najczęściej(nieszcześniej:-)

CHCESZ MNIE ZDOBYĆ? TO ZRÓB COŚ ŻEBYM CIE CHCIAŁĄ…
ZMIEŃ SWOJA PSCHIKE, STAŃ SIĘ DLA MNIE ATRAKCYJNY…
ZAPISZ SIĘ DO NICH NA SZKOLENIE…MOŻE CI POMOŻE;-)
Zwróć uwagę nawet na samą konstrukcje lingwistyczną. „Zdobyć kobietę” sugeruje ciężką walkę z orężem w dłoni żeby wroga „POWALIĆ NA ZIEMIE”:-))) lub omamić, choć z mama nie ma to wiele wspólnego.
Nawet słowo „zauroczyć kobietę”, które jest dosyć udane, sugeruje w domyśle rzucenie jakiegoś czaru, bez którego by się to nie udało. A przecież Czarownic już dawno(podobno:-) nie ma.
I jeszcze jedno: dlatego też zostawieni przez kobietę mężczyźni-szczeniaczki często proszą i błagają, żeby Suczka do nich wróciła, męczą ją telefonami, najściami, kolejnymi „porozmawiajmy i zacznijmy od nowa”. Śledzą ją, posuwają się do podsłuchów, prób zniszczenia innego faceta w jej życiu, wystają pod jej domem żeby „jeszcze raz porozmawiać i ją przekonać”. W efekcie zostają obdarzeni, lecz głównie niechęcią lub nienawiścią.
Takie beznadziejne zachowanie wynika głównie z olbrzymiej męskiej frustracji spowodowanej niewiedza CO TAK NAPRAWDĘ NA NIE DZIAŁA…

JAK JA DOTKNĄĆ ŻEBY JEJ NIE URAŹIĆ…
WRR…CO Z NIEGO ZA SZTYWNIAK (SZKODA, ŻE TYLKO TAM GDZIE NIE POTRZEBA…;-)
Oczywiście nie wystarczy, że powyższe rady wykujesz na blachę i wbijesz je sobie do głowy, to było by za proste…
Musisz wiedzieć jeszcze, kiedy je użyć i w jakiej dawce oraz musisz wiedzieć z jakim typem kobiety masz do czynienia. W przeciwnym razie nawet te rady będą jak… buda dla chomika…
U nas dowiesz się jak to uczynić.

CHCESZ WIECEJ? TO SIĘ WIECEJ POSTARAJ…
Gdzie i jak wejść w posiadanie tej wiedzy? Własnie tego dowiesz się na szkoleniu
ALPHA-MALE W WYZSZEJ SZKOLE UWODZENIA, WYWIERANIA WPŁYWU I ROZWOJU WEWNĘTRZNEGO.

TEŻ TAK CHCESZ ? TO ZAPISZ SIĘ NA SZKOLENIE DO WSU :-)
I na koniec jeszcze coś na wypadek gdyby czytały ten artykuł kobiety. Dlaczego słowo uwodzenie, podrywanie złe się kojarzy a znajdywanie żony dobrze się kojarzy, czy to nie śmieszny paradoks? Przecież żeby pozyskać zonę trzeba kobietę najpierw rozkochać/uwieść/zdobyć. Chyba ,ze niektórzy myślą ze zonę kupuje się? Nie koniecznie w sklepie….
Od dzis wszystkie nasze szkolenia dla mężczyzn będą mówiły o tym: jak skutecznie znaleźć żone - wyjdzie na to samo, ale jakże lepiej brzmi.
A dobre brzmienie to połowa sukcesy, jak się okazuje nie tylko w muzyce…
Pozdrawiam Wasz PLAYER (wieczny gracz;-)))
Zainteresował Cię ten temat?
Chcesz dowiedzieć się czegoś więcej?
Nic prostszego, zrób coś dla siebie i zapisz się do najbardziej
ekskluzywnej i renomowanej szkoły uwodzenia w Polsce:
I zarezerwuj swoje miejsce na wybranym szkoleniu jeszcze dziś…
Czekają na Ciebie wybitni trenerzy-eksperci i wiele pozytywnych przeżyć.




