Podryw tak, lecz nie przez plastikowy ekran.
Zastanawia mnie jedna rzecz – jak to jest, że o ile w szkole musimy nauczyć się ładnie pisać, płynnie czytać, sprawnie liczyć, to już rozmawiać nie trzeba efektywnie. Natomiast umiejętności interpersonalne powinniśmy nabywać niejako mimowolnie, przy okazji, podczas rozmów z rówieśnikami, ale skłonna jestem twierdzić, że w dzisiejszych czasach takie założenie jest niewystarczające a nawet błędne.
Weźmy np. proces uwodzenia czy podrywania płci przeciwnej, czy jakakolwiek szkoła go uczy? A przecież ludzie nie kupują się w sklepie ani nie znajdują z ogłoszenia, zatem każdy związek czy małżeństwo takowy proces przechodzi. Zatem dlaczego nie uznać szkół uwodzenia za te najbardziej przydatne w całym procesie szkolnictwa.
XX wiek wprowadził nas w epokę modernizacji, globalizacji i kapitalizmu. A takie naturalne rzeczy jak randka zastąpiły czaty. Społeczeństwo krajów rozwiniętych koncentruje się na odkrywaniu i konstruowaniu coraz bardziej zaawansowanych nowinek technologicznych, zaczęliśmy się bogacić i staliśmy się konsumentami produktów rozwoju cywilizacyjnego. Mam wrażenie, że najwięcej zamieszania przyniósł Internet. W moim przypadku zaczęło się od maili (jeszcze wtedy połączenie mierzone było „impulsami” TP SA), potem zainstalowałam Gadu-gadu i lawina ruszyła.
Dziś kontaktujemy się ze znajomymi, ale też z zupełnie sobie nieznanymi ludźmi, za pośrednictwem maili, facebooka i telefonu komórkowego. Najbardziej, bo najprościej uwodzimy płeć przeciwna przez gg lub facebook, ale czy takie wirtualne uwodzenie ma w ogóle sens? Rzadko rozmawiamy ze sobą twarzą w twarz. Nie mamy czasu i nie odczuwamy potrzeby spotkania. Często wystarcza nam krótka wymiana zdań (tzw. Small talk), po której przechodzimy do załatwienia konkretnej sprawy. Co z tego wynika? Uwodzenie czy podrywanie staje się coraz trudniejsze, a ludzie jeszcze bardziej wyobcowani…
Lepiej idź do Wyższej Szkoły Uwodzenia,
zamiast robić to przez plastikowe przyciski..;-)
A przecież podryw przez Internet
przypomina kupno auta wirtualnie…
Jesteśmy coraz skuteczniejsi, jeśli idzie o metody perswazji i manipulacji, często kontaktujemy się ze znajomymi, bo mamy większe możliwości takiego szybkiego kontaktu, ale budujemy relacje powierzchowne, mamy grupę kilkuset znajomych, ale nie mamy przyjaciół. Zamykamy się we własnych pokojach, mieszkaniach i domach, by tam przyrastać do swoich komputerów…
Ale z własnego pokoju trzeba czasem wyjść. Do szkoły, na uczelnię, do pracy, na imprezę chociażby, które uczą wszystkiego tego, czego nie uczy żadna szkoła publiczna. Wciąż wychodzimy, choć coraz częściej staramy się tego unikać i taka najprawdopodobniej będzie tendencja. Okazuje się, że w sytuacji zetknięcia się z żywymi ludźmi najbezpieczniej jest wyciągnąć gazetę i zacząć ją czytać, byleby nie musieć do nikogo zagadywać albo odpowiadać na głupie w naszym mniemaniu pytania. Nie uśmiechamy się, milczymy w autobusach, nie dogadujemy się z rodziną i bliskimi, a ludzie w pracy nas nie rozumieją. Nie potrafimy nawiązać pierwszej relacji, podejść i zamienić kilka zdań z nowo napotkaną osobą, ani utrzymać relacji, którą jakimś cudem udało nam się utrzymać nieco dłużej. W związkach mamy problem z werbalizacją uczuć, podjęciem rozmowy na ważny temat, podjęciem jakiejkolwiek rozmowy, słuchaniem… niedomówienia są najgorsze i zarazem najczęstsze. I tu znowu z pomocą przychodzą nam szkoły uwodzenia. Decydując się jednak na taka szkołę powinniśmy koniecznie sprawdzić czy aby wykładowcy przypadkiem wczoraj nie handlowali przysłowiowa „pietruszka” a ich wiedza nie odbiega od naszej…
Nigdy nie wiesz kto jest po drugiej stronie...
Dlatego też warto inwestować w sprawdzona jakość, a tą na dzień dzisiejszy oferuje jedyna szkoła w Polsce: Wyższa Szkoła Uwodzenia, Wywierania Wpływu i Rozwoju Wewnętrznego prowadzona przez specjalistów- terapeutów i psychologów. Ponadto Szkoła uczy szeroko pojętej psychologii zmiany np.kształtowaniu motywacji.
Pomimo tak świetnych narzędzi, jakimi są komunikatory internetowe i portale społecznościowe, stajemy się aspołeczni, wyalienowani i bezradni wobec problemów, jakie wiążą się z komunikacją z drugim człowiekiem.
Zatem naszym priorytetem powinna stać się nauka komunikacji interpersonalnej. Na nią nigdy nie jest za późno. Wymaga pracy. Ale warto. Zaczniemy się uśmiechać na ulicach, zaczniemy poznawać nowych ludzi, zaczniemy rozumieć bliskich, przestaniemy się czuć samotni. Nasze relacje z innymi ludźmi zyskają na jakości. Społeczeństwo odżyje. Czego wszystkim Wam gorąco życzę (nie tylko na Święta).
Zainteresował Cię ten temat?
Chcesz dowiedzieć się czegoś więcej?
Nic prostszego, zrób coś dla siebie i zapisz się do najbardziej
ekskluzywnej i renomowanej szkoły uwodzenia w Polsce:
I zarezerwuj swoje miejsce na wybranym szkoleniu jeszcze dziś…
Czekają na Ciebie wybitni trenerzy-eksperci i wiele pozytywnych przeżyć.




